Mehehe
Peti

Akihito

Półtorej roku skasowane, no, prawie.

poniedziałek, 1.czerwca.2009, 16:01

Półtorej roku poprzedniego bloga już prawie skasowane. No, prawie, bo nie wiem jak się kasuje, na tym czymś.
Ogółem ten blog nie będzie się zbytnio różnił od poprzedniego: czyli takie moje sranie w banie.

Dzisiejsza jazda do szkoły okazała się być wyścigiem, rondo ostatnim okrążeniem, wnioskując z szarży taty za kierownicą. No, w sumie nie dziwię się mu, ale kto kazał mu mnie budzić PIĘTNAŚCIE minut przed szkołą, kiedy droga do niej trwa dziesięć!? (Z drugiej strony mogłem się zerwać z wyra, kiedy cholerny budzik zadzwonił o szóstej piętnaście)
Piątka z chemii, trzy zastępstwa - a myślałem, ze będzie gorzej. Do nauczenia jeszcze biologia, no, i fizyka, matematyka, niemiecki, angielski, historia, i cośtam z plastyki - TYLKO.
W sobotę trening, w niedzielę egzaminy: a mi się tak nie chce. Niedługo upragnione wakacje.


Podoba mi się nasz korytarz szkolny, jest taki, eeee, lanserski? W szczególności te smoki.

Próby tłumienia śmiechu na matematyce nie wypaliły.
Prócz tego oryginalne obwarzanki Krakowskie w Katowicach to żenada. No, i jeszcze żelki za które przepłaciłem, o całą połowę (kto by pomyślał, że w Żabce przy naszej szkole trzeba za 100 gram Haribo wybulić 4,25!?)


A więc, kończę, do jutra, i tak dalej.

Eee? Wracam?

niedziela, 31.maja.2009, 21:07

Dziewięć miesięcy od ostatniej notki.
Dwie tabelki, trzy strony - na biologię - kolejne sześć stron na fizykę, zeszyt do uzupełnienia z informatyki, idiotyczne prace na plastykę, no, i sześć dni, do wystawienia ocen. Trzeba też nadmienić, ze połowa ocen nie została jeszcze wystawiona, z czego kolejna połowa waha się. Niedługo po wszystkim, wakacje, kolejne dwumiesięczne nudy.


"Nudzę się, przesiąkam nudą,
sram nią, sikam! Jutro do szkoły,
a mi się nie chce spać. Idę." Ten cytat (z innej notki; pamietasz, Peti?) idealnie określa mój nastrój, którego, niestety brakuje, w tej żałosnej próbie upodobnienia się Myloga do LJ'a czy devarta.
A więc, idę, sayonara, jak to mówią rdzenni amerykanie.
mały dodatek na koniec, fragment jakże inspirującej konwersacji!

Peti
20:55:50
Pamiętasz jak w nju jer oglądaliśmy Simpsonów?
20:56:04
i napierdzielał Cię łeb?
20:56:24
Pamiętasz? XDD
Igor
20:56:26
Taaa!
20:56:39
I był odcinek, jak Homer był w szpitalu, bodajże.
20:56:59
Mwahahah, w notcę nadmienię, iż nawaliłem się łykiem wina XD

wcześniej? 2009
maj (1)
czerwiec (1)

Mój Profil

Podlinkuj

brak kategorii (2)
wszystkie (2)

dzień (1)nudy (1)sranie w banie (1)szkoła (2)wracam (1)


było?